Wystarczą trzy nawyki: oliwka do skórek raz dziennie, rękawiczki do prac z detergentami i zasada, żeby niczego nie podważać ani nie odrywać. To one decydują o tym, w jakim stanie płytka wyjdzie spod stylizacji – dużo bardziej niż marka lakieru czy suplementy.
Oliwka to nie kosmetyk dodatkowy
Skórki i wał paznokcia wysychają szybciej niż reszta dłoni, a sucha skóra pęka i podchodzi. Oliwka wcierana wieczorem w okolicę płytki załatwia większość drobnych problemów, z którymi klientki przychodzą na wizytę.
Krem do rąk działa na skórę, ale nie zastąpi oliwki na skórki. Najlepiej trzymać ją tam, gdzie faktycznie po nią sięgniesz: przy łóżku, w torebce, przy biurku.
Chroń stylizację przed wodą i chemią
Długi kontakt z wodą i detergentami to najczęstsza przyczyna odchodzenia hybrydy na brzegach. Rękawiczki do zmywania i sprzątania przedłużają trwałość stylizacji bardziej niż jakikolwiek zabieg w gabinecie.
Płyn do dezynfekcji rąk mocno wysusza wał paznokcia. Nie chodzi o to, żeby z niego zrezygnować, tylko żeby potem wetrzeć oliwkę.
Czego nie robić
Nie używaj paznokci jako narzędzia – do otwierania puszek, odklejania naklejek, podważania czegokolwiek. Większość pęknięć u nasady bierze się właśnie stąd.
Nie obcinaj skórek nożyczkami w domu i nie odrywaj odchodzącej stylizacji. Jeśli coś się podniosło, umów się wcześniej; naprawa złamanego paznokcia zajmuje kilka minut, odbudowa zerwanej płytki – miesiące.
Nie piłuj paznokci tam i z powrotem. Piłuj w jednym kierunku, od brzegu do środka, papierem o odpowiedniej gradacji.
Kiedy zgłosić się wcześniej
Gdy stylizacja odchodzi na brzegu, gdy pojawi się pęknięcie albo gdy pod płytką widać zmianę koloru lub czujesz ból. To ostatnie zawsze wymaga obejrzenia, a czasem wizyty u lekarza – nie zamalowania kolejną warstwą.
Podczas wizyty zawsze mówię, co konkretnie robić z Twoimi paznokciami w domu – bo pielęgnacja między wizytami wygląda inaczej przy cienkiej płytce, a inaczej przy paznokciach po przedłużeniu. Zapraszam na Ursynów, do Pasażu Ursynowskiego przy Metrze Stokłosy.